sobota, 14 czerwca 2014

Świeczki-samplery

Każdy wielbiciel wosków zapachowych Yankee Candle zastanawia się pewnie, co zrobić ze zużytymi woskami, pozbawionymi już zapachu. Ostatnio kupiłam świetne foremki do robienia świec. Kształtem i wielkością te świeczki przypominają samplery YC, więc idealnie pasują do moich świeczników, stojących na wannie i robiących mi nastrój a la SPA.

Foremka wygląda tak. Ten szpikulec w środku jest wyjmowany i to najlepszy pomysł świeczkowy, z jakim się spotkałam. Nie trzeba bowiem mocować knota, pilnować, by nie utopił się w czasie zalewania formy woskiem. Nie, ten szpikulec robi nam otworek w gotowej już świecy, a my w ten otwór wsuwamy usztywniony knot z blaszką.


Świeca po zalaniu, z niewyjętym jeszcze szpikulcem:



A tu widać, jak łatwo wyjąć szpikulec i jaki równy jest otwór na knoty:



Mocujemy knot. Kupiłam gotowe na Allegro, ale za krótkie, bo wzięłam długość 5 cm. Do tej formy potrzebny jest 6-7 cm


A tu porównanie wielkości samplerów YC i tych wychodzących z moich foremek. Nie udało mi się uzyskać na razie tak ładnej kopułki, jak w świeczkach Yankee, ciągle wosk po zastygnięciu trochę mi opada jak zakalcowate ciasto, ale wiadomo, praktyka czyni mistrza:


11 komentarzy:

  1. recykling świetny
    mnie ostatnio też kuszą świeczki własnej produkcji

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście ta foremka ma prawie identyczny kształt. Ta kopułka pewnie powstaje dzięki kształtowi dna w foremkach Yankee, Świece chyba są odlewane do góry nogami. Ostatnio tez poszukiwałam knotów ale nie pomyślałam o allegro.
    Ładnie Ci te świece wyszły.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Biernasiu, oni muszę odlewać te świeczki kopułką do dołu. Ale zapaliłam próbnie jeden mój wyrób i palą się równie ładnie, jak te z kopułą ;)

      Usuń
  3. Świetnie ci wyszły te świece, nie odbiegają od Yankee.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie "odnowiłaś" YC!
    Dziękuję, że pokazałaś na zdjęciu koci zapach z YC (to chyba jakaś nowość?), muszę pędzić do sklepu i koniecznie go kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono, koty to zapach wyłącznie USAcki, u nas go nie ma w sklepach. Ale nie jest jakiś specjalny, nie chciałabym mieć go w dużej świecy.

      Usuń
  5. koci zapach????? :))))))))))
    fajnie samemu zrobić świece, ja nie umiem, tak samo podobają mi się mydełka domowej roboty, lubię takie naturalne dodatki:)
    możesz mi podpowiedzieć gdzie mogę kupić Twoją książkę, u nas w Empiku , Matrasie i innych nie ma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te świeczki nie pachną kotem, tylko jakoś tak cytrusowo. Szału nie ma.
      A książka - naprawdę nie ma w Matrasach i Empikach? Albo się sprzedały, albo musisz zapytać, to sprowadzą.

      Usuń
  6. Świetnie wyszły!
    Też robiłam świeczki ze starych wosków. Na Wielkanoc zrobiłam w skorupkach. ;-) Świeczki - jajeczne. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze miałam ochote spróbować zrobić, ale zazwyczaj konczyło się na kupnych

    OdpowiedzUsuń